top of page

Koszmar nie jest wrogiem. Czasem jest próbą uzdrowienia


Dlaczego śnimy to, czego wolelibyśmy nie widzieć


Większość ludzi traktuje koszmary jak coś złego. Coś, czego trzeba się pozbyć. „Źle spałam”, „to był straszny sen”, „znowu koszmar”. A jednak z punktu widzenia psychiki i układu nerwowego sprawa wygląda zupełnie inaczej. Bardzo często koszmar nie jest objawem problemu, tylko aktem regulacji – próbą poradzenia sobie z emocją, która na jawie została zablokowana, stłumiona albo zignorowana.


Sen jako przestrzeń, w której puszcza kontrola


Podczas snu, zwłaszcza w fazie REM, mózg pracuje w wyjątkowych warunkach. Emocje są aktywne, ciało migdałowate – odpowiedzialne za lęk – działa intensywnie, a jednocześnie spada poziom noradrenaliny. To oznacza, że emocja może się pojawić bez trybu alarmowego. Bez konieczności walki, ucieczki, kontroli. Po prostu jest. I właśnie to sprawia, że może zostać „przetrawiona”. Na jawie bardzo rzadko dajemy sobie na to przestrzeń. Racjonalizujemy, działamy, zagadujemy, tłumimy. Lęk nie ma gdzie się rozładować. W śnie ta kontrola puszcza.


Koszmar jako nocna ekspozycja


Gdy kontrola słabnie, pojawia się koszmar – nie po to, żeby nas skrzywdzić, ale po to, żeby emocja w końcu mogła zostać przeżyta. Z perspektywy neurobiologii koszmar działa podobnie jak ekspozycja terapeutyczna. Mózg odtwarza sytuację zagrażającą w bezpiecznym środowisku. Ciało reaguje, emocja się podnosi, ale nic złego się nie dzieje. Z czasem reaktywność spada. To dokładnie ten sam mechanizm, na którym opierają się skuteczne metody pracy z lękiem – tylko że tutaj proces zachodzi samoistnie, w nocy.


Umysł trenuje przetrwanie


Istnieje teoria mówiąca, że sny, a zwłaszcza koszmary, są symulacją zagrożeń. Umysł trenuje reagowanie na niebezpieczeństwo, szczególnie wtedy, gdy w życiu realnym czujemy się bezradni, przeciążeni albo zablokowani. Dlatego w okresach stresu koszmary się nasilają. Nie dlatego, że „coś jest z nami nie tak”, ale dlatego, że system wykrywania zagrożeń działa na wysokich obrotach, abyśmy ja jawie mogli lepiej sprostać sytuacjom trudnym.


Nie każdy koszmar leczy


Warto jednak odróżnić koszmary regulacyjne od tych, które są objawem utknięcia. W zdrowym procesie treść snów się zmienia, ewoluuje, emocje stopniowo słabną. W traumie koszmar bywa powtórzeniem – niemal identycznym replayem zdarzenia. Tam nie dochodzi do przetwarzania, tylko do ponownego zalewania układu nerwowego emocjami. To ogromna różnica kliniczna. Kiedy napięcie nocne nie słabnie, a emocja lub sytuacja, jak w błędnym kole, pojawia się i wraca wciąż na nowo kolejnej nocy, może być potrzebna interwencja specjalisty, np. psychologa - możesz mieć do czynienia z przejawem traumy, z którą Twój układ nerwowy sobie nie radzi.


Gdy psychika nie ma już innego wyjścia


Z perspektywy psychodynamicznej koszmar pojawia się często wtedy, gdy psychika nie ma już innego sposobu regulacji. Gdy emocja nie znalazła symbolu, słów ani miejsca w świadomości. Koszmar „krzyczy”, bo wcześniej nie został usłyszany. Jest sygnałem, nie karą. Staje się tematem do przepracowania na sesji terapeutycznej. W taki sposób nieświadomość próbuje nam o czymś powiedzieć. Zbyt się boi treści, aby "powiedzieć" nam to wprost, więc próbuje symbolicznie podczas snu. Interpretacja takich snów nie należy to najłatwiejszych, ale da się tego nauczyć.


Nie pytaj: „co to znaczy?”, zapytaj: „co czuję?”


Największym błędem jest szybkie uspokajanie, bagatelizowanie albo dosłowne interpretowanie symboli. Znacznie ważniejsze jest pytanie: jaka emocja się pojawiła? Gdzie była w ciele? Z czym z życia dziennego jest podobna? Czy coś mi przypomina? Co próbuje zostać przeżyte?


Koszmar jako etap, nie problem


Paradoksalnie osoby, które pozwalają sobie czuć – także w snach – często lepiej regulują emocje na jawie. Koszmar staje się wtedy etapem procesu, a nie problemem samym w sobie. Układ nerwowy robi dokładnie to, do czego został zaprojektowany: próbuje wrócić do równowagi. Dlatego śnijmy! Poznawajmy siebie, własne tajemnice. Dajmy się prowadzić i opiekujmy się sobą!





Przeczytaj również:




 
 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Komentarze


bottom of page